Witajcie na moim blogu!

...Czas...

Czas spedzony bez Ciebie
jest jak
Lato bez Slonca
i jak
Zima bez sniegu...
Czas spedzony bez Ciebie
jest czasem straconym
w moim zyciu...


2007-12-05 21:35:19
Ilość komentarzy: 1 Dodaj komentarz

no title...

dostrzegasz osobe...
widzisz ja...
spotykasz...
czesto mijasz...
slyszysz slowa, na jej temat...
dluzsze zdanie...
i kolejne...

poznajesz ta osobe,
ubrną w slowa innych...
widzisz ją, tak jak w uslyszanych zdaniach...
czujac pewnosc ze ja znasz...

przeciez tyle juz slyszales,
o jej zyciu-
co zrobila, z kim i kiedy...
gdzie, dlaczego...

i dolaczasz juz do innych
snujac wnioski o osobie-
ktorej tak naprawde nie znasz...

zyjac tym co powiedzieli inni...
zaglebiajac sie i wierzac
ze wiesz wszystko,
znasz juz prawde...

lecz spotykasz ta osobe...
teraz slyszysz barwe glosu,
widzisz gesty...
przenikliwe wrecz spojrzenia-
takie dlugie...
i glebokie...

szokujace to doznanie...
slowa innych sa obluda,
wielkim klamstwem...
wierzac w fikcje- oceniales...

tak naprawde jej nie znales...
czujac szczerosc tej rozmowy,
tej prawdziwej- sam na sam...
mozesz obiektywnie stwierdzic,
tak dokladnie ja ocenic...

potok slow wypowiedzianych,
ktore plyna w prost z jej ust...
kazde slowo goni slowo,
dzwiecznie wpada w ucho twe...

tylko w ten jedyny sposob,
mozesz tak naprawde poznac,
nieznajome Ci osoby...
ktore mijasz...
i spotykasz...

wygodnictwo...
moze wstyd...
prostsza droga do poznania tej osoby...
chocby tylko,zeby stwierdzic-
czy jest godna,
odpowiednia...
naszych staran o znajomosc...
slowa...
plotki...
zdania innych priorytetem,
waznym argumentem dla nas...

pewnie kiedys ktos dziekowal...
kiedy slowa...
zdania...
opowiesci...innych byly prawda,
o osobie ktora tak naprawde
byla zla...
i niegodna wrecz nikogo...

ale zastanawia mnie odwrotnosc...
inni klamia-
a osoba jest zupelnie,
calkiem dobra...
mila...
szczera...
a rozmową umie pomoc...

pieknie sie wyslawia zawsze...
chce tak od 1 pierwszego slowa-
uprzyjemnic...
rozweselic...
koic bol i smutek caly...
by odeszly- nie wrocily...
a gdy wroca-zle wspomniania,
kiedys...
nagle...
ot tak sobie...
niech otoczka tej rozmowy...
slodkie...
mile...
i radosne wszystkie slowa...
szybko wyprą...
znowu zatra te wspomniania...
by dac radosc naszej duszy,
nie pozwolic plynac łzą...
i tak bezbolesnie rosciac-
scisłe szwy na naszych ustach...
by uwolnic ten promienny...
zapomniany szczery usmiech

biorac lupe...
ogladajac krok po kroku,
tak dokladnie...
slowa zamieniane w zdania...
ubierane w glosy innych,
powiedziane tonem sprzecznym-
zmieniajacym sens wszystkiemu...
narysuja obraz szary...
bardzo czarny, zly, niemily...
z bardzo gesta mgla na boku-
zaslaniajac nam zupelnie,
cala postac...
i jej pozytywne wnetrze...
robiac tak dyskretnie dystans...
odpychajac ta ciekawosc,
i ta cala chec poznania...
przyjmujemy slowa innych...
bezpodstawnie...
bo tak latwiej...
nie wnikajac gdzie jest prawda...
idac rowno w lini osob..
tak na slepo...
wierzac w plotki...
bajki...
klamstwa...



2007-09-01 19:09:16
Ilość komentarzy: 0 Dodaj komentarz

...pierwsze kroki...

tak jak male dziecko
uczy sie stawiac pierwsze kroki
tak ja na nowo ucze
sie chodzic
bez pomocy
pewnie...
potkniecia sie zdarzaja
czasami potrzebuje pomocy
by wstac
by dalej isc...
upadek juz nie zabiera
nadzieji
wiary
lecz motywuje do wstania
by nauczyc sie
zgradnie-bez potyczek
przejsc przez zycie...



2007-07-14 01:36:48
Ilość komentarzy: 1 Dodaj komentarz

Ochh!!! Jeee....pieprz mnie!!

ochh!!! jeee... pieprz mnie...
mocniej , glebiej , szybciej...

zlap za wlosy, mocno szarpnij
przytknij blizej, wloz glepoko
niech cie piesci swym jezykiem
niech oblize i polyka
ty nia steruj, kieruj smialo
polz na brzuszek, kleknij za nia
i przyciagnij jednym ruchem
niech poczuje Cie juz w sobie
"wejdz" w nia szybko i gleboko
nie patrz na nia co ci mowi
ze ja boli
ze jej zle
rob poprostu jak ty chcesz
priorytetem Twoje szczescie
kto by myslal o czyms wolnym
w tym namietnym i zmyslowym
co to jest ta gierka wstepna
po co?
na co?
ty poprostu chcesz konkrety
chcesz byc gora...
chcesz ja pieprzyc...
a w pieprzeniu nie ma czasu
na czulosci i milosci


a jej pozostaje tylko jedno
bo go kocha i szanuje
zrobi wszystko jak nia pokieruje
i do tego bedzie krzyczec


Ochh!!! Jeee....pieprz mnie!!


2007-06-26 22:07:27
Ilość komentarzy: 4 Dodaj komentarz

...przeszlosc nie musi bolec...

Kochac to nie znaczy dawac szczescie teraz i w przyszlosci.

Kochac to znaczy dac tyle drugiej osobie ile ona potrzebuje by nie cierpiec z powodu przeszlosci.

Kochacto znaczy wynagrodzic to co bylo kiedys.

Przeszlosc (maloprzyjemna)
to cos co bylo
co mamy za soba
czego nie zmienimy-
smutkiem
rozmyslaniem
lzami.
czego wiecej nie chcemy...
pogodzenie sie i akceptacja przeszlosci
pomaga uwolic sie od tego,
pomaga dostrzec i pozytywy-
pozytywy cierpienia i bolu
ktore robiac nam krzywde
powodujac potok lez
nauczyly zycia
tego co w nim najwazniejsze
zmieniajac i nas samych
na lepszych
bardziej wartosciowych ludzi.

Samemu trzeba dojsc
do takich wnioskow
samemu trzeba zrozumiec
samemu dostrzec, ze
ciagnac za soba przeszlosc-
ta ktora nas smuci,
nie dojdziemy do szczescia
spokoju i radosci
bo ona nam na to nie pozwoli.
Wspomnienia (z ktormi sie nie godzimy i nieakceptujemy)
beda stanowily przeszkody
beda ograniczaly
beda stawialy bariery,
beda przeszkadzaly w dotarciu
do szczescia.

Wspomnienia (maloprzyjemne) przypominaja
o sytuacjach, ktore nas zranily...
ostrzegajac przed kolejnym zranieniem
przed kolejnymi lzami
przed kolejnym cierpieniem.
Powodujac ze w podobnych sytuacjach
porownujemy to z przeszloscia,
automatycznie nabierajac dystansu
przykrywajac
nie wierzac wrecz,ze przeszlosc
nie zawsze jest tym co teraz,
ze to co bylo jest juz za nami
a teraz jest co innego.

Wspomnienia zawsze pozostana
ale czy bedziemy odbierac je jako
zlo, smutek i lzy
i jako cos z czym inni beda musieli sie pogodzic-
cos co u innych wywola tez smutek, bo
nie beda mogli uszczesliwic,
nie beda wiedzieli jak,
przeszlosc bedzie tematem tabu
z gory zalozona jako cos nie do naprawienia;
czy jako swego rodzaju szkole, ktorej
przejscie nauczylo zycia-
zycia ktore samo w sobie bedzie
SZCZESCIEM.

O tym szczesciu sami decydujemy
ufajac,w to ze
przeszlosc mozna zostawic,
ze przeszlosc nie musi byc tym co teraz;
wierzac, ze druga osoba moze nam w tym pomoc,
ze moze nam ta przeszlosc wynagrodzic.

A nagrod nie ma "za nic".
Niech wiec maloprzyjemna przeszlosc bedzie argumentem,
powodem, przyczyna
otrzymania tej nagrody.
Nagroda za zaufanie i wiare
w to ze nie kazdy chce tylko ranic,
ale ze sa i tacy-
z podobnymi przezyciami
ktorzy tez przeszli ta"szkole"
ktorzy pragna tego samego-
spokoju i szczescia!!!







2007-05-12 05:16:17
Ilość komentarzy: 2 Dodaj komentarz

...skrzydla szczescia...

Wyrwane skrzydla
pozostawily rany
ktore sie nie goily-
dlugi czas
byly otwarte
bolaly
wylewaly potok
krwawych lez...

Cieple uczucia
osuszyly rany
pozwalajac im sie goic-
nie bola juz,
ale sama jeszcze
nie moge sie unosic,
nie moge latac i
szybowac...

Twoje skrzydla-
unosza Ciebie
biorac tez i mnie
Przenosza nas
i stawiaja wyzej
Tam gdzie mamy
nasze wspolne szczescie-
gdzie nikt nas nie moze
dotknac i sciagnac,
gdzie nikt nie moze nam
zabrac tego
na co tak bardzo
czekalismy.

Szukalismy tego
tak dlugo,
potykajac sie
wybierajac nieodpowiednie
dajace cierpienie
drogi,
bladzac dalej
napotykajac
znowu bol i lzy.

Upragnione marzenia
spelnily sie
Mamy siebie-
ja Ciebie
Ty mnie.

2007-05-12 02:57:23
Ilość komentarzy: 0 Dodaj komentarz

Szczescie to Ty...

Czuje, ze z dnia na dzien
w moim sercu pojawia sie wiecej
tych dobrych i cieplych uczuc co do Twojej osoby...

To co kiedys czulam i myslalam,ze to jest
szczyt moich mozliwosci i ze nie umiem
nic wiecej z siebie dac...-
to byla tylko mala czesc,
wiecej nigdy nie mialam to wierzylam,
ze wiecej nie mozna miec...
Bylam szczesliwa???

Szczescie to Ty...
pokazujesz mi to kazdego dnia,
uczysz kazdej czesci-ktorej nigdy dotad nie znalam
i naprawiasz zepsute-ktorych chcialam sie pozbyc...

Wspierasz mnie swoja cierpliwoscia,
ktorej mi czesto brak,
bo cale zlo i bol, ktore ma na mnie wplyw
i na nasze szczescie-
czesto mi przeszkadza
stawiajac blokade...

Ty jestes ze mna...
a ta swiadomosc daje mi sile,
pozwala w to uwierzyc,ze przyjdzie dzien
ktory zacznie sie inaczej-
tylko Ty przy moim boku i
nasze wspolne szczescie...


2007-05-08 21:54:28
Ilość komentarzy: 1 Dodaj komentarz

...przyjazn...

Oddaje sie cala przyjazni...
Daje radosc, usmiech,
sama nie chce-
bo chce z nia,
razem
wspolnie
wzajemnie sie wspirajac...

Ona ma problem;
cierpi, placze
a ja z nia
robie wszystko...
ja sie nie licze dla siebie,
odpoczne jak pomoge...

Pomoc jest skuteczna!!
Odwzajemnienie jest zadziwiajace-
fochy,
zero kontaktu,
calkowita izolacja-
bo nie mam ochoty,
nastroju
na cos co ona chce...

Wczesniejsza pomoc zdaje sie na nic-
ma wiekszy problem
bardziej rozlegly
niz poczatkowo miala...

A myslalam ze to prawdziwa przyjazn...

Nie chce przyjazni-
wystarczy mi MIŁOŚĆ
ta szczera,
prawdziwa,
odwzajemniona...

MIŁOŚĆ ktora mam
ktora daje mi radosc,
szczescie,
pozytywne plany na przyszlosc...

To jest najecenniejsze co mam i co moge miec.
To mi wystarczy, nie potrzebuje przyjazni-
ktore na ogol sa falszywe,
jednostronne,
skazane na koniec,
nie trwajace wiecznie...

Wiele razy myslac ze to prawdziwa przyjazn,
otwierajac sie cala,
zdejmujac bariere-
bylam w stanie zrobic wszystko,zeby
dac wiecej szczescia,
usmiechu,
zeby pomoc;
Dostawalam "NIC"-
zle slowa,
pretensje...
Po co mi takie cos??
Niechce tego wiecej!!!






2007-05-05 18:20:00
Ilość komentarzy: 2 Dodaj komentarz

Re Cierpienie...

Cierpienie nie odchodzi
nigdy na stale
zawsze powraca;
powraca
by powtorzyc-
kim jest

by przypomniec-
jaka ma sile
zadawania bolu

by ponownie-
wycisnac lzy
choc ich brak...

Zapomniec o cierpieniu?
po co?
nie ma sensu
lepiej pamietac
przy powrocie mniej nas zaskoczy...
bedzie szybkim
czystym
odnowieniem "znajomosci"

2007-03-18 07:02:08
Ilość komentarzy: 1 Dodaj komentarz

...Czekam...

Czekam...
czekam cierpliwie
z utesknieniem

Czekam bo wierze
we wspolna
szczesliwa
przyszlosc razem

Czekam bo warto
mam na kogo...
Czekam bo Kocham
...
Ciezko...
czasem plyna lzy
chwilowy smutek

Rzeczywistosc-
TY TAM JA TU
daleko...

Wnetrze-
Ty blisko
kazdej chwili
razem ze mna
obok mnie
w moich myslach
i marzeniach

KOCHAM CIE LUKASZ...



2007-03-11 17:33:12
Ilość komentarzy: 0 Dodaj komentarz


exxexxcja UpAdEk Ze SzCzYtU...TeRaZ SiE WsPiNaM...

Księga gości

Kategorie notek

...To cO bYlO...i cO jEsT... (24)
IdEaLnY AnIoL... (16)
... (2)
... (3)
... (10)
... (3)

Archiwum

2007
Grudzień
Wrzesień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Marzec
Styczeń
2006
Grudzień
Listopad

Linki

O Szablonie


Copyright © Goddess Layout
Design by BlackEngel
Picture by Studio Ego

x
 Załóż swój blog! Lista przyjaciół